Solidne fundamenty wiedzy o nieruchomościach i budowie domów

Świąteczne różnorodności

Lubicie bożonarodzeniowe tradycje? Spotkania z rodziną przy wspólnym Wigilijnym stole, na którym nie może zabraknąć opłatka i 12 potraw? Składanie sobie życzeń, obdarowywanie się prezentami, choinkę i wspólne śpiewanie kolęd? A może chcielibyście coś zmienić, dodać do świąt nową tradycję? Skorzystajcie z bogactwa zwyczajów naszych bliższych i dalszych europejskich sąsiadów. Jest ich bez liku, niektóre na pewno Was zaskoczą i zainteresują. W końcu zgodnie z unijnym mottem jesteśmy „zjednoczeni w różnorodności”.

Stolica cichej nocy i ogórek na choince

Na początek przenieśmy się do Austrii, czyli kraju, w którym powstała bodaj najsłynniejsza kolęda, czyli „Cicha noc”. Jej słowa napisał ksiądz Joseph Mohr, a muzykę skomponował organista Franz Xavier Gruber, obaj pochodzący z małej wioski Oberndorf koło Salzburga. Ta nastrojowa pieśń po raz pierwszy wykonana została podczas pasterki w 1818 roku, a do dziś dnia kolędy są nieodłącznym elementem austriackich świąt. Podobnie jak adwentowe jarmarki, na których można skosztować lokalnych specjałów oraz kupić prezenty pod choinkę. Na austriackim świątecznym stole nie może zabraknąć indyka, choć w zależności od regionu spożywane są też inne potrawy. W Wiedniu niepodzielnie rządzi karp, a w Karyntii – pieczona kaczka. Święta smakują także piernikami i korzennym winem, a w wielu miejscach zobaczyć można popularne także w Polsce szopki.

Mówiąc o tradycjach nie można zapomnieć o naszych zachodnich sąsiadach, czyli o Niemczech, gdyż to właśnie w tym kraju w XVIII wieku narodził się zwyczaj wprowadzenia do domów bożonarodzeniowego drzewka. W pozostałych krajach europejskich upowszechnił się on dopiero w wieku XIX. W Niemczech mamy także zwyczaje, o których zapewne większość nie słyszała. Jednym z nich jest bombka w kształcie ogórka, którą Niemcy wieszają na choince, ale tak, aby na pierwszy rzut oka nie można było jej dostrzec. Ogórkowa bombka to bowiem element zabawy dla dzieci, które spędzają wigilię na poszukiwaniach. Kto pierwszy znajdzie bombkę, dostaje dodatkowy prezent oraz błogosławieństwo na nadchodzący rok.

W poszukiwaniu szczęścia

Tradycję świątecznych poszukiwań – nie tylko bombek – znaleźć można w wielu europejskich państwach. Jednym z nich jest Bułgaria, gdzie poczesne miejsce na wigilijnym stole zajmuje kołacz, w którym gospodyni zapieka monetę. Ten, komu przypadnie ten pieniążek, będzie bogaty w przyszłym roku. Podobny zwyczaj spotkać można także w Danii, gdzie w tradycyjnym deserze chowa się migdał. Kto na niego trafi, dostaje tak zwany migdałowy prezent.

Symbole przyszłorocznego szczęścia i świąteczne wróżby pojawiają się także w tradycjach czeskich. Jednym z nich jest – znana także w Polsce – łuska karpia, którą w Czechach umieszcza się pod wigilijnym talerzem. Ma ona wszystkim zagwarantować dostatek pieniędzy w nadchodzącym roku. Domownikom i gościom szczęście mają przynieść posrebrzane lub pozłacane gałązki jemioły, zawieszone nad stołem wigilijnym. Na deser gospodyni podaje popularne malutkie ciasteczka o najróżniejszych kształtach, pieczone najczęściej w domu pod koniec adwentu, a symbolizujące 12 miesięcy. Gospodarz zaś rozcina na pół jabłko a z układu pestek rodzina wróży sobie przyszłość. Ciekawy bożonarodzeniowy zwyczaj kultywują także mieszkanki Czech, które wykorzystują buty, by pomóc szczęściu i poznać przyszłość. W Polsce możemy mieć w tym momencie skojarzenie z Andrzejkami, ale w Czechach to właśnie w wigilijny wieczór panny stają tyłem do drzwi wejściowych i rzucają obuwiem przez ramię. Jeśli but spadnie tyłem do drzwi, wtedy właścicielka pozostanie panną przez następny rok, natomiast jeśli but skieruje się noskiem do wejścia – wtedy pora szykować się do przyszłorocznego wesela.

Wigilijny chleb i świąteczne loterie

W Hiszpanii okres świąt zaczyna się 22 grudnia wielką bożonarodzeniową loterią. Zwyczaj losowania pojawia się także przy hiszpańskim stole wigilijnym, na którym nie może zabraknąć specjalnego keksu z zapieczonymi drobnymi niespodziankami, np. monetami. Kto wylosuje kawałek bez „upominku” musi w następnym roku upiec takie samo ciasto. Ciekawym świątecznym zwyczajem jest tzw. „urna losu”, wokół której gromadzą się Hiszpanie głównie z małych miasteczek. Każdy uczestnik wrzuca do urny karteczkę ze swoim imieniem i nazwiskiem. Następnie losuje się po dwie kartki. Ten, kogo imię wylosowaliśmy będzie naszym najbliższym przyjacielem przez cały nadchodzący rok.

Chleb jest ważnym elementem świątecznych tradycji w Gracji i we Francji. W tym drugim kraju chlebów jest aż trzynaście – największy bochenek symbolizuje Jezusa, pozostałe dwunastu apostołów. Chlebki leżą na wigilijnym stole do końca świąt. Później rozdaje się je biednym i potrzebującym. Jeden chleb mamy w Gracji, jest to duży okrągły bochen z orzechami i odciskiem drewnianej pieczęci z symbolem religijnym. Przy okazji warto wspomnieć, że w Gracji zamiast choinek w Grecji ozdabia się małe łódeczki. Zwyczaj ten wywodzi się z czasów starożytnych, kiedy to Ateny były potęgą na morzu. W tym kraju dzieci czekają na prezenty aż do Nowego Roku. W nocy na 1 stycznia święty Wasyl kładzie prezenty przy ich łóżeczkach.

Nie tylko grudzień

Europa to kontynent wieloreligijny i wielokulturowy. Dlatego nie wszyscy obchodzą Święta Bożego Narodzenia w grudniu. Wyznawcy prawosławia czekać muszą aż do 7 stycznia. Tak jest na przykład na Ukrainie oraz w Rosji. Na Ukrainie znaleźć można ciekawą ozdobą choinkową – pajęczynę. Za jej pośrednictwem mieszkańcy tego państwa odwołują się do legendy o ubogiej wdowie i jej dzieciach, które nie mogły sobie pozwolić na udekorowanie świątecznego drzewka, gdyż ledwo starczyło im pieniędzy na przygotowanie kolacji. Legenda głosi, że pierwszego dnia świąt podekscytowane dzieci obudziły swoją matkę, krzycząc, że drzewko już jest ozdobione. Okazało się, że dekoratorem został pająk, który w nocy spowił choinkę w migoczącą w świetle pajęczynę. Ta z czasem przemieniła się w srebro i złoto, sprawiając, że rodzina nie była już dłużej uboga. Dziś nie trzeba szukać całej pajęczyny – wystarczy ukryć w drzewku plastikowego pająka, który ma przynieść szczęście i dostatek w nadchodzącym roku.

Święta w Rosji są bardzo podobne do naszych. Rozpoczyna je uroczysta, rodzinna kolacja, czyli Wigilia. Na stole obowiązkowo powinno znaleźć się 12 dań – zgodnie z liczbą apostołów. Wieczerzę wigilijną poprzedza ścisły post, który przestrzegany jest aż do pojawienia się pierwszej gwiazdki, symbolizującej gwiazdę Betlejemską. Do tradycji Świąt Bożego Narodzenia należy m.in. zapalanie świec w oknach i ognisk na ulicach, które mają rozgrzać w zimową, mroźną noc narodzone Dzieciątko. Dzieci z papierowymi gwiazdami i lampionami w rękach pukają do tych domów, w których zapalono świece, aby złożyć życzenia domownikom, zaśpiewać kolędy, a nawet odegrać całe przedstawienia.

Pamięć o samotnych i tych, którzy odeszli

W każdym kraju święta to czas radości i spotkań z bliskimi. W tym okresie Europejczycy nie zapominają jednak o osobach samotnych, co widać choćby w Polskiej tradycji pozostawiania na wigilijnym stole pustego nakrycia. Podobny zwyczaj kultywowany jest także w Portugalii, ale ma on nieco inną wymowę. W tym kraju dodatkowe nakrycie nie jest puste, lecz pełne jedzenia. Mieszkańcy Portugalii celebrują w ten sposób pamięć o tych, którzy odeszli. Jedzenie na dodatkowym talerzu jest darem dla zmarłych, a ucztujący wierzą, że ich pamięć i szczodrość zapewni im spokojny, szczęśliwy nowy rok i radosne święta.

Tego i my Wam życzymy – Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku!

Publikacja współfinansowana ze środków UE.